HP Pavilion dv6326eu + gentoo Linux

24 lutego 2009, godzina 20:27

Półtora roku temu kupiłem laptopa. W tym czasie zepsuł się już dwa razy — za każdym razem winna była płyta główna.

Ogromnie się rozczarowałem, gdy odebrałem swojego HP Paviliona dv6326eu z serwisu. Panowie naprawiający mój komputer zainstalowali na nim windowsa, niszcząc mój piękny system operacyjny i wszystkie dane znajdujące się na moich partycjach (backup to dobra rzecz).

Miałem takie dziwne przeczucie, więc postarałem się dowiedzieć, czy byłaby możliwość wysłania laptopa bez HDD. Za pierwszym razem usłyszałem “nie będzie problemu, proszę poczekać, jutro zadzwonią do pana ludzie z serwisu i udzielą panu więcej informacji”. Otrzymałem następnie informację od pani, że “technicy nie zgadzają się na serwisowanie urządzenia bez dysku twardego”. Tak więc nie polecam serwisu HP, chyba że jesteś przygotowany na utratę danych.

Z tego powodu poświęciłem (zmarnowałem) kilka dni, żeby od nowa postawić gentoo. Umieszczam kila informacji jak skonfigurować poszczególne elementy do pracy z Linuksem x86_64. Mam nadzieję, że komuś okażą się one przydatne.

Karta graficzna:

# lspci | grep Geforce
00:05.0 VGA compatible controller: nVidia Corporation C51 [Geforce 6150 Go] (rev a2)

Sterownik od Nvidii: NVIDIA-Linux-x86_64-96.43.09-pkg2.run. Działają wyśmienicie.

Karta dźwiękowa:

# lspci | grep Audio
00:10.1 Audio device: nVidia Corporation MCP51 High Definition Audio (rev a2)

Sterownik — hda_intel, w jądrze Linuksa.

Karta sieciowa LAN:

# lspci | grep Ethernet
00:14.0 Bridge: nVidia Corporation MCP51 Ethernet Controller (rev a3)

W jądrze Linuksa.

Karta sieciowa WiFi:

# lspci | grep Broadcom
03:00.0 Network controller: Broadcom Corporation BCM4311 802.11b/g WLAN (rev 01)

Działa poprawnie z ndiswrapper. Użyte sterowniki: ftp://ftp.hp.com/pub/softpaq/sp33001-33500/sp33008.exe, plik bcmwl5.inf. Do wstrzykiwania pakietów może kiedy indziej pobawię się modułem b43, który znajduje się w jądrze Linuksa. Jeśli chcesz używać ndiswrapper, upewnij się, że moduły b43 oraz ssb nie są ani wkompilowane ani załadowane.

Kamera internetowa:

# lsusb | grep Mic
Bus 001 Device 002: ID 0c45:62c0 Microdia

Sterownik uvcvideo z jądra Linuksa. Działa wyśmienicie w programie Skype. Polecam również program guvcview.

Czytnik kart SD:

# lspci | grep SD
07:05.1 SD Host controller: Ricoh Co Ltd R5C822 SD/SDIO/MMC/MS/MSPro Host Adapter (rev 22)

Działa dobrze po wydaniu polecenia:

# setpci -s 07:05.1 4c.b=0x02

Oczywiście trzeba odpowiednie rzeczy w kernelu mieć (wszystko dołączone w standardowym Linuksie).

FireWire:
Nie używam.

PC Card:
Nie używam.

Czujniki temperatury:
Działają — po jednym na każdym rdzeniu procesora, jeden na karcie graficznej i jeden w tzw. “thermal zone” (cokolwiek to jest).

Matryca:
Rozjaśnianie i przyciemnianie działa “out of box” klawiszami fn+f7,f8, potrzeba jedynie ACPI_VIDEO w kernelu.

Touchpad:
Sterownik synaptics w xorg.

Dodatkowe klawisze dotykowe:
Za pomocą xmodmap przypisujemy klawiszom dotykowym specjalne znaczenie. Przydaje się program xev, który wykrywa kod każdego z klawiszy.

CD-ROM/DVD:
Działa: czyta i nagrywa. Lightscribe nie testowałem.

Pilot:
Działa “out of box”.

Wypadałoby również pochwalić się screenshotami :).

Ściąganie muzyki z serwisu wrzuta.pl

5 lutego 2009, godzina 23:59

Przeglądając serwis wrzuta.pl zauważyłem mnóstwo komentarzy typu “prześlij proszę ten utwór na adres takitamadres@wp.pl”. Byłoby o wiele prościej, gdyby tacy internauci sami potrafili sobie ściągnąć wybrany utwór z wrzuty. No bo to przecież jest teoretycznie możliwe — skoro flashowy odtwarzacz na *Twoim* komputerze odgrywa muzykę, to musiał ją wcześniej skądś ściągnąć, prawda? Problem w tym, że ukrywa przed użytkownikiem możliwość zapisu pliku MP3 na dysk…

Rozpatrzmy taki oto przykład:

http://djyas.wrzuta.pl/audio/6hnvDcoBjU/lambada

Okazuje się, że interesować nas powinien tylko ten “śmieszny” ciąg literek w adresie do utworu: 6hnvDcoBjU. Plik dźwiękowy bowiem znajduje się pod adresem:

http://www.wrzuta.pl/aud/file/6hnvDcoBjU

Po wpisaniu takiego adresu, przeglądarka sama ściąga plik. Jedyne co musimy potem zrobić, to zmienić nazwę (dodać końcówkę “.mp3″).

W taki sposób każdy internauta może sobie ściągnąć na dysk twardy utwór z wrzuty. Jeśli natomiast używamy systemu GNU/Linux albo jakiegoś innego na którym działa perl i wget, możemy ściągnąć mój skromny skrypt, który automatyzuje całą pracę.

Powrót do tańca!

26 stycznia 2009, godzina 19:08

dance
Wpis ten znacząco różni się tematyką od pozostałych, ale takie urozmaicenie na pewno nie zaszkodzi. 20 stycznia 2009 roku po ponad 3 letniej przerwie wykonałem pokaz taneczny. Od października bowiem wznowiłem swoją karierę taneczną w Studenckim Klubie Tańca Towarzyskiego Iskra PWr Wrocław.

Dla mojej partnerki, Agnieszki, był to pierwszy pokaz tańca towarzyskiego w ogóle. :) Bardzo się cieszę, że udało się nagrać chociaż połowę naszego mini pokazu — cha chę (tańczyliśmy również walca angielskiego). Poniżej znajduje się link do filmiku:

20 stycznia 2009 cha-cha-cha (9.5 M) (mirror 1).

Gdy powyższy link nie zadziała, spróbuj ten:

20 stycznia 2009 cha-cha-cha (9.5 M) (mirror 2).

Tak wyglądają nasze postępy po jakiś 4 miesiącach treningów. Miłego oglądania! :)

IceWar — reaktywacja

31 grudnia 2008, godzina 12:39

W najciemniejszych zakamarkach znalazłem stronę www sieciowej gry IceWar, którą w 2005 napisałem wraz z maxestem, przy udziale całego zespołu IW-Team.

To był nasza pierwsza “poważna” gra, pisaliśmy ją jeszcze nie mając żadnego doświadczenia. Stąd wynikają liczne błędy i niedorobienia. :)

Postanowiłem ją wskrzesić, tak więc strona jest znów dostępna w sieci.

Download na razie nie działa, ale postaram się to naprawić jak najprędzej.

morpheus-0.4

29 grudnia 2008, godzina 22:24

Pojawiła się wersja 0.4 bota morpheus, a wraz z nią poprawki błędów oraz przekompilowana wersja dla systemów Ms Windows.

Więcej informacji na stronie bota.

Dzieci neostrady…

21 grudnia 2008, godzina 21:13

Rozmowa na gadu-gadu, którą niedawno przeprowadziłem, bardzo mnie rozbawiła i postanowiłem publicznie podzielić się logiem z niej. Co jakiś czas dorzucam parę słów komentarza (po prostu nie mogę się powstrzymać).

<Neo> Dzień Dobry Panu! Mam kilka pytań do pana godności. Otrzymam
      odpowiedź?? :)
<chomzee> słucham :)
<Neo> Jeśli się nie mylę pan jest hakerem?? Prawda?? :)
<Neo> ?? :|
<Neo> Halo.
<Neo> Jest Pan tam?
<chomzee> może to troche przesadzone stwierdzenie. Bawię się Wolnym
          Oprogramowaniem w wolnym czasie i już :)
<chomzee> ale miło że ktoś mnie tak nazwał, dziękuję.
<Neo> Tzn? Jakim programem?
<chomzee> każdym który ma otwarte źródła i mnie zainteresuje ;)

Zaczyna się miło i niewinnie, prawda? Uważajcie, teraz robi się ciekawie…

<Neo> U mnie takie pojęcie to jest normalne. Mój pseudonim to "Neo". To się
      zaczęło jak się włamałem do kolegi komputera.
<chomzee> dobrze. Ale co to ma wspólnego z hackerami?
<Neo> Ale sądzę, że mogę Panu zaufać i nie wygada Pan, że się wkradam do innych
      urządzeń? I mojego preudonimu?
<chomzee> dobra, mam parę uwag.
<chomzee> 1) nie trzeba mówić do mnie per Pan :)
<chomzee> proponuję po prostu na 'ty'
<Neo> tzn. jakich?? :)
<chomzee> 2) jeśli zależałoby Ci na zaufaniu i na tym, żeby to nie wyszło na
          jaw, wysłałbyś mi to w jakiś sposób zaszyfrowane.
<Neo> Dobrze. Może lepiej by było po pseudonimie. Ok?
<Neo> cóż...
<chomzee> bo gadu jest domyslnie nieszyfrowane, prokuratura pewno w
          uzasadnionych sytuacjach mialaby dostep do tych rozmow
<chomzee> a po trzecie
<chomzee> "włamywanie" się do innych komputerów to nie hackerstwo, mylisz
          terminy
<Neo> tylko, że nie używam komunikacji gg do włamu...
<Neo> no i komunikację gg mam zabezpieczoną moim programem.
<Neo> ...aby żaden szkodnik się nie włamał...

Że niby jak?

<chomzee> okej, ale nie utożsamiaj osoby włamującej się do komputerów z
          hackerem. Bo to błędne jest.
<chomzee> ale i tak rozmowa jest logowana na serwerze gadu. Więc jeśli jest
          nieszyfrowana to i tak istnieje teoretyczne prawdopodobienstwo
          wychwycenia Jej.  Nawet bez włamania na Twój komputer.
<Neo> ...ale teraz rzadko się w to bawię. I muszę na siebie uważać w sieci,
      nawet jeśli się w to nie bawię...
<chomzee> no ja rozumiem :)

Yeah, whatever…

<chomzee> chodzi mi jednak o to
<chomzee> żeby nie nazywać rzeczy błędnie: hacker to nie osoba włamująca się do
          komputerów.

Nie lubię, gdy ktoś myli pojęcia.

[...]
<Neo> się zastanawiam co ma mój pseudonim wspólnego ze mną... :|
<Neo> może byś mi powiedział co on może znaczyć... jako sieciowo...
<Neo> wiem że mam go od tego włamania, ale dlaczego taki??
<chomzee> nie rozumiem Twojego problemu ;p
<chomzee> szczerze mówiąc.
<Neo> a jakie jest twoje prawdziwe imię? Moje jest Jerzy...
<chomzee> podesłałem Ci stronkę moją, prawda?

Super tajny h4xi0r Neo, znany także jako Jurek. Mający jednocześnie problemy z określeniem własnej tożsamości i wątpiący w sens swojego pseudonimu. Ale mi się trafiło! Nie potrafiący znaleźć w katalogu ani na mojej stronie www mojego prawdziwego imienia.

<Neo> a jakieś programy napisałeś? Bo ja swoich nie wrzucam w sieć...
<chomzee> no przecież podałem stronę swoją...
<chomzee> zobacz link 'projekty'
<chomzee> poza tym, robisz bardzo źle nie udostępniając oprogramowania, które
          piszesz
<chomzee> na tym własnie polega hacking. Rozwijanie oprogramowania i
          udostępnianie go za darmo, z kodem źródłowym w sieci.
<Neo> (...)
<Neo> nie udostępniam ich ponieważ nie mam do tego praw aby je
      porozpowszechniać... :|

Tutaj zaczynam się gubić, kolega chyba myśli dużo szybciej i bystrzej ode mnie.

<chomzee> nie rozumiem. Piszesz programy. Masz do nich prawa autorskie. Masz
          prawo udostępnić je na takiej licencji na jakiej chcesz.
<Neo> sprawdziłem... i fajne aplety... mnie zaciekawił jeden z nich... :]
<chomzee> który? :)
<Neo> Morpheus
<Neo> na licencji GNU-GPL
<chomzee> tak
<Neo> *v. 2
<Neo> tylko że nie będzie działał na moim systemie operacyjnym... :(
<chomzee> no to zainstaluj linuksa, w czym problem?
<Neo> w tym że nie mi się nie podoba ten system... :/
<chomzee> to spróbuj FreeBSD
<Neo> raczej nie... systemy związane z linux'em... to coś nie dla mnie...
<chomzee> FreeBSD nie jest związane z linuksem tak mocno. Powstało wcześniej
<Neo> szkoda że nie jest on na mój system...
<chomzee> wszystkie systemy operacyjne są podobne
<chomzee> za wyjątkiem windows
<chomzee> i na wszystkich systemach odpalisz morpheusa

No Panowie, Panie, zaczynam łapać o co chodzi. Od paru dni codziennie jeden dzieciak chce, żebym zrobił go i jego znajomych użytkownikami bota. Koleś wymyślił nawet, że może na tym zarabiać kasę, bo wkręca, że jak mu znajomi zapłacą, to on im załatwi u mnie konto. Dzisiaj wcielił się w “hakera” Neo, który pewnie niedługo zapyta o konto na Morpheusie. Żałosne.

[...]
<chomzee> stary cytat: "kto nie zna Uniksa, jest skazany na wymyślanie go od
          nowa, gorzej"
<Neo> pracowałem na linux'ie jako zaawansowany programista... i mi się ten
      system znudził...
<Neo> ...do póki mnie nie zwolniono... :[
<Neo> ...ponieważ nadużyłem swoją wiedzę...

31337 haxior!

<chomzee> w czym programujesz?
<Neo> ...już w niczym, bo mnie zwolniono.
<chomzee> no to w czym programowałeś?
<chomzee> jakim języku?
<Neo> ...angielskim, pracowałem za granicą... we firmie Microsoft...

W tym momencie próbuję podnieść się z podłogi i opanować śmiech. Zabawmy się trochę.

<chomzee> miałem na myśli raczej "w jakim języku programowania"?
<chomzee> w COBOLu może?
<Neo> nie...
<chomzee> a w czym? :)
<Neo> poszukaj...
<chomzee> czego poszukać? :)
<Neo> w jakim języku tam się pracuje... dwa latka temu tam pracowałem. trochę
      fajna praca.
<chomzee> słuchaj, chcesz powiedzieć, że pracowałeś w Ms na linuksie jako
          zaawansowany programista i nie potrafisz nawet powiedziec w jakim
          jezyku programowales. Pytasz o numer mojego bota podczas gdy sam
          wczesniej sie do niego odezwales. To sie kupy nie trzyma.
<chomzee> Poza tym, przyznajac sie, ze pracowales w Ms chyba raczej starasz się
          obniżyć szacunek do swojej osoby, co nie?
<chomzee> bo to firma nielubiana wśród Społeczności.
<Neo> nie...
<Neo> myśl co chcesz o mnie... nie zwracam uwagi na to co ludzie myślą.
<chomzee> ale od kiedy pracownicy Microsoftu na linuksie programują?
<chomzee> i na jakiej dystrybucji? Ciekawy jestem w sumie tego.
<chomzee> co to jest, "Mamy Cię"?
<Neo> i potrafię powiedzieć na jakim języku pracowałem. Wiesz co?? Nie zabardzo
      lubię rozmawiać o przeszłości... poszukaj sam na jakim się pracowało...
      :(
<chomzee> dobra :P
<chomzee> to może chociaż powiedz który jest Twój ulubiony?
<chomzee> :)
<Neo> dlaczego taką buzkę mi wysłałes?? się naśmiewasz??!! :<
<chomzee> nie naśmiewam, uśmiecham się
<chomzee> po prostu pytam jak programista programisty, jaki jest Twój ulubiony
          język. Bo to świadczy dużo o osobie.
<chomzee> jako o programiście.
<Neo> ...jak już mówiłem - nie lubię rozmawiać o przeszłości...
<chomzee> no ale chyba nadal programujesz, prawda?
<chomzee> że nie chcesz rozmawiać o haniebnej przeszłości w Microsofcie, to
          jestem w stanie zrozumiec, zapomnijmy o tym.
<Neo> już nie programuje. mam już to co chciałem, to po co mi więcej??
[...]

Moment moment, skoro kolega Neo pracował w Ms na linuksie, to może by tak…

<chomzee> słuchaj, a może pomógłbyś mi w przeportowaniu Morpheusa na windows?
<chomzee> w końcu w ms pracowałeś na linuksie, windowsa znasz bardzo dobrze.
<chomzee> kod morpheusa leży w sieci, ja myślałem żeby użyć cygwin do
          przeportowania, to nie powinien być problem.
<Neo> wejdź na stronę windowsa i poszukaj części informacji. a resztę to sam
      się naucz... ja wszystko sam robiłem. nie mam czasu. zainstaluj xp sp 8 i
      do dzieła...
<chomzee> sp 8? :o
<Neo> tak, ten jest najnowszy.
<Neo> ma zbudowanych bardzo dużo sterowników które nie były w innych sp...
<Neo> no dobra... postaram się TROSZECZKĘ Ci pomóc... powiedz w czym...

No i proszę, oto łaska “hakera”.

<chomzee> no przeportuj Morpheusa na windows. Przecież sam chciałeś, żeby
          działał na windowsie, prawda?
<Neo> mówisz, że co by było lepsze?
<chomzee> nie rozumiem pytania.
<Neo> mówisz w jakim języku pracowałem?
<Neo> No Cygwin

Nakręćmy go jeszcze mocniej.

<chomzee> pracowałeś w języku cygwin?
<chomzee> no w microsofcie pewnie uzywaja tego, wiec spoko
<Neo> nie...
<chomzee> wiesz w ogóle co to cygwin? :)
<Neo> w COBOL-u częściowo pracowałem...
<Neo> nie robiłem na nim...
<Neo> spróbuję na nim coś porobić...

A jednak! Hahahaa.

<chomzee> no okej.
<chomzee> ciekawy jestem jak będzie Morpheus wyglądał w COBOL-u, naprawdę.
<Neo> to jest implementacja standardu
<Neo> a co potrafi twój bot?
<Neo> sam wiesz jakiego standardu i...
<Neo> i sam wiesz jaki ma zestaw oprogramowania...
<Neo> a co twój bot potrafi?
<Neo> halo. jesteś tam??
[...]

Dobra, naśmiałem się, czas mu uświadomić parę rzeczy, może wydorośleje…

<Neo> no, no... rozwija się ten bot... :]
<Neo> a miałeś problemy z tym botem?
<chomzee> rozwija sie? wątpię, od prawie roku nic przy nim nie robilem.
<chomzee> a problemy takie, ze jakies darmozjady i dzieci neostrady chca byc
          uzytkownikami bota i mnie mecza na gadu, stosujac rozne glupie
          sztuczki
<Neo> no, że rozwija się w sposób taki, że ludzie chcą być użytkownikami tego
      bota.
<chomzee> wiesz jak to denerwuje, prawda?
<Neo> no tak... :/
<chomzee> do szkoły! uczyć się matematyki
<chomzee> a nie męczyć poważnych ludzi na gadu
<chomzee> co nie?
<Neo> ale jak darmozjady?
<Neo> co racja, to racja...
<chomzee> może złego słowa użyłem. Po prostu cwaniaki. Myślą że są mądre
          dzieciaki.
<chomzee> a nawet programować nie umieją, ani linuksa używać.
<chomzee> żeby sobie samemu bota postawić
<chomzee> ale tam
<Neo> hahaha... niech złapią się za...
<Neo> miałem ci coś powiedzieć i zapomniałem...
<Neo> byłem ostatnio na czacie gg i jakiś typ chciał sprzedać jakiegoś bota...
<Neo> chyba twojego. bo mówił że szpieguje ten bot, ale ja się nie odzywałem...
      to o twojego bota chodziło?

No teraz to już koleś przegiął pałę.

<chomzee> :]
<Neo> tak, czy nie?
<chomzee> czy Ty naprawde myślisz że ja głupi jestem? Nie programowałeś w
          Microsoft. W ogóle nie programowałeś. Nie masz pojęcia co to cygwin
          ani COBOL, chociaż twierdzisz, że go używałeś :D Żałosne to jest. Nie
          dostaniesz konta w Morpheusie. Daj sobie spokój, bo naprawdę się
          zdenerwuję.
<chomzee> ale przynajmniej miałem ubaw z tego co mówisz o programowaniu nie
          mając o tym zielonego pojęcia
<chomzee> dzięki za zabawę od rana :)
<Neo> czy ty mnie oskarżasz o coś o czym nie wiem?
<chomzee> ta, nieładnie postępujesz. Przemyśl to i nie cwaniakuj. Mądrzejszych
          od siebie nie wykiwasz.
<chomzee> plonk

Nie musiałem “plonkować”. H4xi0r Neo sobie poszedł. Bez słowa. *wzdych*.

Loki @ 120MHz

25 października 2008, godzina 18:15

pentiumZ powodu awarii mojego serwera-routera-accesspointa-telewizora domowego (4 w 1) zmuszony zostałem wymienić hardware. Jednak zdecydowałem się nie inwestować w nową płytę główną, tylko wskrzesić ciut starszy komputer…

Pod ręką miałem maszynę z procesorem Pentium taktowanym częstotliwością 120MHz. Do dyspozycji 32MB pamięci RAM, brak USB i wielu innych nowoczesnych bajerów. Pod kontrolą dobrze postawionego systemu Linux śmiga aż miło i idealnie sprawdza się do zaplanowanych dla niego zadań.

Wyszło tanio, cicho, elegancko. Jest miło gdy 13-letni sprzęt działa bez zastrzeżeń, prawda? Ciekawe czy będzie mniej awaryjny niż jego młodsi i szybsi poprzednicy.

“Metodyk”

26 września 2008, godzina 0:24

metodykDzisiejszy wpis będzie wyjątkowo nietechniczny, ale co mi tam. Ostatnie miesiące minęły pod znakiem znacznej doliny twórczej. Nie mogłem się skupić na pisaniu kodu ani planowaniu żadnego poważniejszego projektu. Umysł potrzebował wakacji, oderwania od informatyki i matematyki. Pomocna okazała się książką, którą kupiłem w serwisie zaczytani.pl.

“Metodyk” Daniela Radziejewskiego (który to, tak na marginesie, uczył mnie języka w szkole gimnazjalnej) opisuje historię Maksa, młodego, ambitnego nauczyciela języka angielskiego. Wierząc w moc metodyki, której tajniki poznaje na studiach, bohater stara się prowadzić lekcje w sposób przyjazny dla uczniów. Ci jednak okazują się większym wyzwaniem niż Maksymilian to sobie wyobrażał. Nauczyciel toczy walkę ze stresem, ciężką sytuacją materialną, chorobą alkoholową, własnymi uczuciami i ambicjami.

Książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Chociaż rzadko kiedy czytam pozycje nie związane z informatyką ani matematyką, historia Maksymiliana bardzo szybko mnie wciągnęła. Poruszane problemy nabierają wymiaru uniwersalnego, czyniąc lekturę interesującą nie tylko dla ludzi związanych z edukacją.

Debiutancka powieść tego autora jest z całą pewnością godna polecenia. Ciekawy jestem, kiedy jakiś znany reżyser zechce zekranizować “Metodyka”. Póki co, z niecierpliwością czekam na kolejne prace tego autora.

rsac-0.1

10 września 2008, godzina 13:56

Postanowiłem udostępnić źródła mojego mini-projektu o nazwie “rsac” (RSA Chat). Jak sama nazwa wskazuje, jest to prosty komunikator, szyfrujący wszystkie przesyłane wiadomości szyfrem RSA. Narodziny tego projektu na pewno nie są tak ważnym wydarzeniem jak dzisiejsze uruchomienie LHC, jednak również sprawia mi radość. :)

Pierwszą wersję można pobrać ze strony http://chomzee.ethernet.pl/rsac/. Numer wersji podkreśla wczesną fazę rozwoju projektu, pisałem w pośpiechu, tak więc ilość błędów na pewno jest większa od zera. Na pewno jeszcze nie należy uznawać tego programu za bezpieczny.

Drobne uwagi dla ludzi, którzy zechcieliby testować to oprogramowanie:

  • Istnieje wersja dla systemów Windows. Wystarczy rozpakować paczkę zip gdzieś na dysk C: (niestety, z innych dysków ta wersja nie zadziała) i uruchomić klienta skryptem uruchom.bat
  • Testowy serwer znajduje się na ethernet.pl (jako hostname należy wpisać ethernet.pl)
  • Tabulatorem przełączamy osobę, do której kierujemy wiadomości prywatne
  • Użytkownicy cygwin powinni używać wersji uniksowej rsac
  • crsac jest uniksowym klientem o interfejsie ncurses
  • Program crsac działa niepoprawnie w systemie FreeBSD, postaram się to naprawić jak najszybciej
  • Makefile nie posiada celu ‘install’
  • Program nie był testowany na innych systemach niż Linux, FreeBSD i Windows

Projekt powstał głównie po to, abym nauczył się korzystać z biblioteki OpenSSL i mógł odświeżyć programistyczny umysł. Nie wiem ile czasu znajdę na kontynuowanie prac, jednak mam nadzieję, że kiedyś pojawi się w pełni stabilna wersja, a może nawet graficzne GUI.

nk-scripts-1.2

27 sierpnia 2008, godzina 16:13

Pojawiła się nowa, poprawiona wersja skryptów parsujących naszą klasę. Z powodu poprawek poczynionych przez twórców portalu, zalecam używanie najnowszej wersji. Pobrać je można ze strony projektu nk-scripts.